sobota, 21 września 2013

Mój pierwszy raz... Sesyjnie ;)

Kiedy to było?
Chyba już sama nie pamiętam.
Pamiętam od kiedy zaczęłam malować... Jakieś 3, 4 lata temu zaczynałam pracę w gabinecie kosmetycznym. Tam zaczęła się moja przygoda. Wcześniej zawsze lubiłam eksperymentować na sobie, mamie czy innych znajomych. Aż kiedyś nadszedł dzień, który zdecydował o tym, że chciałabym się tym zająć na poważnie. WARSZAWA - szkolenie u Jolanty Wagner, w Europejskiej Akademii Estetyki Artystycznej. Jolanta Wagner - make up artist, wiedzę zdobywała w Mediolanie, Barcelonie, Las Vegas, Nowym Jorku. Do 2009r. była redaktor naczelną czasopisma "Kosmetyka", obecnie jest wydawcą tego pisma. Współpracuje z prestiżowymi Szkołami Makijażu w Szwajcarii i USA. Jest wielokrotnym jurorem międzynarodowych i polskich mistrzostw makijażu. Przez tydzień, nauczyłam się tam naprawdę wiele... Zajęcia odbywały się codziennie od rana do późnego wieczora. Do hotelu wracałam ok. godz. 22. Wykonywałyśmy parę makijaży w ciągu dnia, od czego puchły i łzawiły nam oczy. Ale taka nauka zawsze bywa niezapomniana :) Po powrocie stwierdziłam, że to jest TO i... tak mi zostało :)))

A najfajniej jest później zobaczyć efekty tego na zdjęciach.
Na zdjęciach Asia, koleżanka, siostra mojej najlepszej przyjaciółki. Młoda i śliczna dziewczyna... Makijaż delikatny, kolorowy, odpowiedni dla kończącego się lata a wczesnej jesieni.

P.S. To chyba moja pierwsza sesja była... :D

modelka: Joasia
zdjęcia: Łukasz Mizgała

 

piątek, 20 września 2013

Skąpana w złocie...

Pierwszy tutorial... Nie najlepszy jakościowo, ale gdy za jakiś czas przyjdzie mi z pomocą fotograf, będzie lepiej.
Makijaż w w kolorze starego złota i brązu. Mówi się, że brązy postarzają. I bez wątpienia jest to prawdą. Ja chyba jednak jeszcze mogę sobie pozwolić na makijaż w takim kolorze :P Tym bardziej, że dodając do niego odcień zółtego i starego złota, ładnie podkreśli karnację i zielony kolor oczu. Ja się w nim bardzo dobrze czuję i taki look pasuje mi na co dzień.
Dla jednych może być to mocniejszy makijaż na co dzień, dla innych bardziej na wieczór.
Wielką zaletą złotego make-upu jest fakt, że sprawdza się o każdej porze roku. Wiosną i latem akcentujemy kości policzkowe i usta delikatną złocistą poświatą, która pięknie prezentuje się na opalonej skórze. Jesienią złoto-brązowe makijaże idealnie komponują się z rudością czy zielenią, a także z innymi kolorami charakterystycznymi dla tej pory roku. Natomiast zimą, w okresie sylwestrowo-karnawałowym, możemy dodać więcej szaleństwa do takiego makijażu. Ważne, by złoty odcień rzucał się w oczy i przyciągał uwagę.



 Na powiekę nakładamy rozświetlającą bazę a następnie cień w kolorze zółtego złota, rozcierając na 3/4 powieki. Następnie cieniem w kolorze brązu, rysujemy tzw. " V-kę" (środkowe zdjęcie na dole). Dokładamy jeszcze trochę brązu i delikatnie rozcieramy.



Następnie między brązem a żółtym złotem nakładamy cień w kolorze miedzianego złota, rozcieramy, aby nie zostały nam przejścia. Teraz nakładam korektor pod oczy, który delikatnie wklepuję opuszkiem palca. Podkreślam cieniem brwi, aby były bardziej wyraziste a następnie maluję dolną powiekę również cieniem w kolorze brązu, w zewnętrznym kąciku i rozcieram miedzianym złotem.
Łuk brwiowy delikatnie rozświetlam białym cieniem.



Na koniec maluję jeszcze górne i dolne rzęsy.



 I gotowe :)


czwartek, 12 września 2013

Kreska, ach ta kreska...



Kreska na powiece, to dla większości osób, które zaczynają z nią przygodę nie lada wyczyn...
Ale... Praktyka przecież czyni mistrza ! Nie ma recepty na namalowanie idealnej kreski już za pierwszym razem, ale po kolejnych próbach z pewnością będzie wyglądać coraz lepiej. Dlatego nie możemy się zniechęcać ! Mimo, iż zrobienie kreski wymaga od nas przede wszystkim cierpliwości, czasem warto poświęcić na to parę chwil, żeby dodać naszemu spojrzeniu głębi, drapieżności i seksapilu ;)

Jak wiecie, jest kilka rodzajów eyeliner'a.
Od tych, które mają aplikator w formie gąbeczki, przez te w pędzelku, pisaku, po te w żelu.
Osobiście mnie najbardziej do gustu przypadły te w żelu. Jest to najbardziej profesjonalny produkt ale jak dla mnie najprościej jest mi się nim posługiwać. W zależności od pędzelka, możemy zrobić cieniutką kreskę, po te grubsze i fantazyjne.
Eyeliner'y w pędzelku wymagają ogromnej precyzji, nie może nam się trząść przy nich ręka, gdyż widać później każdy, nawet ten najmniejszy błąd. Dlatego jeśli ktoś nie czuje się na siłach by robić kreskę, niech lepiej nie zabiera się do tego przy użyciu eyelinera w pędzelku :P
Dla początkujących polecam ten pierwszy - z aplikatorem w formie gąbeczki. Sama się na nim uczyłam i rzeczywiście jest najłatwiejszy w obsłudze dla osób, które NIGDY wcześniej nie robiły kreski... Niestety, ciężko zrobić nim cieniutką, precyzyjną kreskę, ale przecież dopiero się uczymy !
Od czegoś trzeba zacząć ! :)


Perfekcyjna kreska

A Wam, która kreska najbardziej przypadła do gustu?
Cienka, grubsza, a może tęczowa ? :)










Zdjęcia są mojego autorstwa, proszę to uszanować i nie próbować ich kopiować :)

środa, 11 września 2013

WITAJ ŚWIECIE ! :)

  Taak, tak... Jestem kolejną osobą, którą zakłada bloga, gdzie główne tematy to "MODA & URODA".
      Głównie chciałabym się skupić na drugiej części tego hasła, a konkretnie na makijażach. Niestety aby dobrze uchwycić sztukę wizażu, trzeba być posiadaczem dobrego aparatu. I tu się zaczyna problem :( Zbieram się do zakupienia dobrego aparatu jednak jak wiadomo nie jest to tani wydatek :(
 Ale być może znajdzie się ktoś, kto mi w tym pomoże :)
        Jak długo ten blog się utrzyma - nie mam pojęcia ! Chciałabym poświęcać mu każdą wolną chwilę, ale chcę również żeby był dobrej jakości. A to wszystko wyjdzie w praniu :)
        Kim jestem ? Kosmetologiem z pasją, wizażystką z zamiłowania. Jeszcze nie matką, ani nie żoną ale szczęśliwą kobietą :) Do pełni szczęścia brakuję mi tylko tego, aby moja pasja była jednocześnie moją pracą. Niestety nie zawsze wszystko się układa tak jak byśmy tego chcieli, dlatego mam nadzieję, że ten blog chociaż trochę mi w tym pomoże.
        A o czym będziecie czytać u mnie? O kosmetykach, ich plusach, minusach, nowościach kosmetycznych, trendach w makijażu i modzie. Czasem o mnie... ale spokojnie, postaram się, żeby było tego jak najmniej :)))
        Tak więc wszystkich choć troszkę zainteresowanych zapraszam do śledzenia :) 
P.S. Będę wdzięczna jeśli ktoś pomoże mi ogarnąć techniczne sprawy bloga, wytłumaczy wszystko bo jak widać nie wygląda to super :(